Wszystko było strzeżone przez patrole żołnierzy, tak, że jakiekolwiek zbliżenie do bazy było zupełnie niemożliwe.
Odnaleziono tam również silosy rakietowe, lecz miejsca te zostały zupełnie zdewastowane przez okoliczną ludność, która wykorzystywała wszystko, co tylko możliwe.
Zginęły nawet masywne, militarne, stalowe drzwi o szerokości trzech metrów, wysokości sześciu a grubości czterdziestu centymetrów. Niewyobrażalnym było ich otworzenie, gdyż wymontowane były wszystkie urządzenia to umożliwiające, lecz jak widać sprytni okoliczni mieszkańcy potrafili je nie tylko otworzyć, ale nawet wymontować. Z tymi wydarzeniami wiążą się również sytuacje zamazujące historię, jak rozebranie budynku kasyna wojskowego znajdującego się w miasteczku Kłomio niedaleko Bornego Sulinowa.